Azja,  Indonezja,  Informacje,  Informacje Praktyczne

Jak dostać się z Bali na Lombok?

Chcesz dostać się z Bali na Lombok? Masz do wyboru parę możliwości. Dowiedz się jaki sposób jest najszybszy, a jaki najtańszy.

1. Tani prom popularny wśród tubylców:

Rozkład jazdy:

Prom wypływa z portu Padang Bai we wschodniej części Bali i dociera do portu w Lembar na wyspie Lombok. W tym wypadku zapomnijcie jednak o rozkładzie jazdy i dokładnych godzinach rozpoczęcia rejsu. Rzekomo kursy odbywają się co godzinę aż do godziny 16:00.  W rzeczywistości wygląda to w ten sposób, że prom wypływa dopiero wtedy, gdy zostanie w pełni zapełniony samochodami i skuterami. Płynąc na Lombok mielismy startować o 15:00 jednak prom odbił od brzegu dopiero ok 16:00. Im szybciej będziesz więc w porcie, tym lepiej.

Rejs powinien trwać ok. 5 godzin, jednak wracając z Lombok statek dopłynął do Bali już w 3 godziny po czym stanął na kotwicach w odległości zajmującej 15 minut od brzegu. Kapitan oznajmił przez głośnik w języku indonezyjskim, że bedziemy tak stali kolejne 2 godziny, ponieważ jesteśmy za wcześnie i musi czekać na swoją kolej wpłynięcia do portu. W rzeczywistości staliśmy tam ponad 3 godziny.

Przewóz skutera:

Jeżeli planujesz wziąć ze sobą skuter to pamiętaj, że niezbędne będą jego domumenty! Na wjeździe/wyjeździe z portu policja będzie chciała je sprawdzić. Potrzebne będzie również Twoje prawo jazdy. Koniecznie powinieneś zabrać ze sobą również prawo jazdy międzynarodowe z konwencji genewskiej.  Żadnych innych dokumentów nie potrzebujesz, dlatego nie daj się naciągnąć na dodatkowe opłaty. Na promie spotkaliśmy mężczyznę z Malty, który zapłacił policji dodatkowo 100 tys. Rp (ok. 27 zł) za rzekome problemy z jego dokumentami. Oczywiście wiedział, że jest to tylko chęć wyłudzenia pieniędzy od europejskich turystów, ale większość ludzi  zapłaci nawet dla świętego spokoju.

Bilety:

Po wjeździe na teren portu musisz uważać na kolejnych naciągacz, którzy będą krzyczeć już na sam Twój widok. Przed tymi ludźmi ostrzegł nas właściciel hotelu, w którym wcześniej nocowalismy. Uprzedził nas, że bilety mamy kupować w środku, a nie na zewnątrz. Wtedy jeszcze nie widzieliśmy co to dokładnie znaczy, ale po dojeździe na miejsce wszystko się wyjaśniło. Z tego promu korzysta niewielu turystów, więc każde spotkanie „białego” jest świetną okazją do wyłudzenie dodatkowych pieniędzy. Każdy będzie chciał sprzedać Ci bilet mówiąc, że to on jest oficjalnym sprzedawcą. Gdy zobaczą natomiast, że kierujesz się w stronę kasy, będą chcieli za wszelką cenę przekonać Cię, że musisz udać się zupełnie gdzie indziej. My nauczeni już doświadczeniem z innych krajów azjatyckoch, gdzie biały człowiek równa się pieniądz, skutecznie omijaliśmy tych ludzi dosłownie wyskakujących pod skuter.

Cena za skuter wynosci dokładnie 129 tys. Rp (35 zł) i ani grosza więcej. Nie płacisz dodatkowo za osoby, ponieważ w tej cenie może wjechać tyle ludzi ile zmieści się na skuterze. Jeżeli nie posiadasz pojazdu to cena za jedną osobę to 63 tys. Rp (17 zł).

Jedzenie na promie:

Podczas postoju promu w porcie na jego pokładzie zbierają się dziesiątki sprzedawców chcących sprzedać Ci jedzenie. Oczywiście wszyscy zgromadzą się na raz przy Tobie i będą namawiać do zakupu za bardzo wygórowaną cenę. Za tradycyjne danie w różnych wariantach zawinięte w papierowy rożek będą chcieli 20 tys. Rp (ok. 6 zł), a za kawę 10 tys. Rp (ok. 3 zł). Spokojnie możesz podać cenę o połowę niższą, ponieważ nawet 50% stanowi już dla nich duży profit.

W drodze z Bali na Lombok skusiliśmy się na jedzenie oraz kawkę, ponieważ nie zdążyliśmy zrobić zakupów przed promem. Jak tylko wyraziliśmy chęć kupna to nagle nie wiadomo skąd otoczyło nas paręnaście przesymaptycznych sprzedawców zarzekających się, że ich danie jest wegetariańskie (ryż z popularnym tutaj tempechem). Gdy znaleźlismy już wygodny kawałek podłogi i zamierzaliśmy zabrać się za konsumpcję to okazało się, że oba dania są z rybą. Próbowałam znaleźć kobietę, która nam je sprzedała, ale nagle żaden ze sprzedawców nie porozumiewał się językiem angielskim. Owej kobiety oczywiście nikt nie pamięta ani nie zna. Z ich sympatii zostało naprawdę niewiele. Dopiero po parunastu minutach dyskusji udało się dostać to, za co zapłaciliśmy. Było to bardzo przykre, ponieważ pokazało jak bardzo tym ludziom zalezy tylko i wyłącznie na pieniądzach. Kobieta, która sprzedała nam jedzenie nawet nie miała wersji wegetariańskiej,  liczyło się tylko zarobienie kasy. Dodam, że wszystkie te panie posiadały nowiutkie Iphony oraz modne ciuchy i pełne makijaże. Dodatkowo kobieta, która sprzedawała nam kawę wyrzuciła bez mrugnięcia plastikowe opakowanie od niej prosto do oceanu. Zresztą nie była ona jedyna. Na każde zwrócenie uwagi i wspomnienie, że obok stoi śmietnik tubylcy reagowali kompletną obojętnością. Niestety, ale ten rejs zostawił po sobie bardzo duży niesmak.

*O moich wrażeniach dotyczących całej podróży na Lombok oraz o tym czy warto się tam wybrać przeczytasz w jednym z kolejnych postów.

2. Łodzie turystyczne:

Poza wspomnianym wyżej promem na Lombok można dostać się również turystycznym promem pasażerskim oraz szybką łodzią motorową. Firm świadczących te usługi są tysiące i wypływają praktycznie z każdego portu w turystycznych miastach. Podróż łodzią typu fast boat trwa 1,5/2 godziny i na pewno cała organizacja jest o wiele sprawniejsza. Ceny jednak potrafią być ponad 10 razy droższe niż  na prom, o którym pisałam powyżej. Musimy więc zastanowić się i wybrać czy zależy nam na czasie czy na kosztach.

3. Samolot:

Istnieje również możliwość przedostania się z Bali na Lombok samolotem. Na tej trasie kursują linie: Lion Air, Wings Air oraz Garuda Indonesia. Cena biletu to ok. 100 zł/os. w jedną stronę i trwa ok. 30 min. Bilety najlepiej kupować  bezpośrednio na stronie przewoźnika. Samolot startuje z lotniska w Denpasar, a ląduje na lotnisku w centrum wyspy Lombok w okolicy miejscowości Praya.

* Na temat turystycznych łodzi oraz samolotów na tej trasie nie mam za dużo do powiedzenia. Osobiście nie korzystałam z tych usług. 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.