Kuchnia,  Szkocja

Haggis – wszystko co musisz o nim wiedzieć.

Jeżeli spytamy mieszkańca Szkocji jakie jest najbardziej popularne tradycyjne danie z pewnością odpowiedzą „haggis”. Jeżeli natomiast spytamy czy lubi on haggis, niczym Polak lubi pierogi, to z pewnością pokiwa głową przecząco. Oczywiście znajdą się osoby, które uwielbiają pałaszować haggis i mogliby je jeść codziennie, ale w przeciętnej rodzinie raczej traktuje się ów danie jak w Polsce traktuje się golonkę. Może i golonka znajdzie się na niejednym weselnym polskim stole ale na niedzielny obiad mało kto ją zaserwuje, a do jej fanów należą zazwyczaj osoby starsze pamiętające inne czasy, inne zwyczaje i inną kuchnie.

Posłużę się tutaj cytatem z Wikipedii – „Specjał szkockiej kuchni narodowej, przyrządzany z owczych podrobów (wątroby, serca i płuc), wymieszanych z cebulą, mąką owsianą, tłuszczem i przyprawami, zaszytych i duszonych w owczym żołądku.” Ta informacja jest dla mnie wystarczająca, żeby nie mieć ochoty nawet myśleć o tej potrawie, bo już samo wyobrażenie przyprawia mnie o mdłości, a jako wegetarianka gustuje jednak w owcach w formie żywej. Jeżeli jednak ktoś z Was ma ochotę zmierzyć się z tym daniem to jest ono dostępne praktycznie w każdej restauracji oraz w większości sklepów.

Na ratunek mojemu żołądkowi przychodzi popularność produktów bezmięsnych dostępnych w Szkocji. Bez problemu dostaniemy parę rodzajów wegetariańskich ( a nawet wegańskich) haggis.

 

Haggis – czy na pewno szkockie? Historia haggis.

Najstarsze istniejące zapisy na temat Haggis dowodzą, że pochodzi ono z……. Starożytnego Rzymu ! Do Szkocji dotarło dopiero w X/XIII w. Łatwo dostępne podroby zwierzęce sprawiły, że ludzie biedniejsi przyrządzali je i konsumowali jako danie pożywne i wypełniające. Istnieją dwie wersje pojawienia się haggis w Szkocji . Jedna mówi, że przyrządzone w ten sposób mięso łatwo się transportowało. Dlatego kobiety przyrządzały je dla swoich mężów – hodowców prowadzących swoje bydło do Edynburga na sprzedaż. Według drugiej wersji podroby były formą podziękowania dla robotników od wodza, który sam zabierał pozostałą część zwierzęcia.

Kto tak naprawdę wymyślił to danie i dlaczego?? Niezbyt nas to intertesuje. Pozostaje nam jedynie przeklinać GO pod nosem czując „niesamowity aromat”  unoszący się w knajpce od kosztującego haggis z niewybredną miną prawdziwego degustatora.

 

„Wild haggis”, czyli ignorancja zagranicznych turystów kontra poczucie humoru Szkotów.

Źródło: www.wikipedia.pl

Istnieje pewna legenda, o której dowiedziałam się niestety dopiero po powrocie ze Szkocji, więc nie miałam okazji jej sprawdzić. Mówi ona, że jeżeli spotkamy gdzieś w bezgranicznym zaciszu Highlandu starszego Szkota, żyjącego spokojnie w swojej wiosce z daleka od gwaru miasta i tłumu turystów,  chętnie wytłumaczy nam czym jest haggis. Z pewnością opowie Ci, że jest to małe czworonożne stworzenie zamieszkujące szkockie góry. Pod wpływem pochyłych terenów, na których żyje ewolucja dała mu dwie nogi dłuższe z jednej strony i krótsze z drugiej. W ten sposób może biegać tylko w jedną stronę, a żeby go złapać trzeba wybiec mu naprzeciw.

Co ciekawe turyści z Ameryki bardzo chętnie powielają tę historię i z zaangażowaniem przyjeżdżają poszukiwać owego stworzenia. Dowodzi tego sondaż jaki w 2003 r. został przeprowadzony wśród Amerykanów, którzy odwiedzili Szkocje. 1/3 uczestników z entuzjazmem stwierdziła, że haggis jest to dzikie stworzonko 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.