Atrakcje,  Szkocja

Ben Nevis – najwyższy szczyt Wielkiej Brytanii – przeczytaj zanim wyruszysz.

Wszyscy wiemy, że Szkocja słynie z bajkowych górzystych krajobrazów rozpościerających się kilometrami. Jeżeli chodzi jednak o wysokości tych gór, to cała Wielka Brytania nie może pochwalić się wyjątkowymi osiągnięciami. Najwyższy szczyt UK, czyli Ben Nevis ma zaledwie 1345 m.n.p.m., czyli jest niższy od naszych Rys o ponad 1000 m.n.p.m. Ale przecież to nie rozmiar ma znaczenie. Miałam te przyjemność mieszkać u podnóża tej majestatycznie bestii i poznać jej wszystkie oblicza. I właśnie o tym chce Wam opowiedzieć. O tym jak potrafi się zmienić z łagodnej i potulnej góry w złowrogie i niebezpieczne miejsce mające na koncie wiele ludzkich istnień.  O tym jak ominąć tłumy turystów wybierając trasy nieco mniej popularne. Oraz o tym jak przygotować się do podboju Bena Nevisa, aby móc w pełni cieszyć się jego atutami nie narażając przy tym swojego zdrowia ani zdrowia Bena.

"Krótka" historia Bena Nevisa.

Można uznać, że Ben narodził się 350 milionów lat temu. We wcześniejszym wcieleniu był wulkanem, który zapadł się powodując ogromny wybuch. Następnie został ukształtowany w dużym stopniu przez zlodowacenie i jak wszystko na świecie zmienia się z dnia na dzień.

Aby móc kontynuować tę historię musze niestety zdradzić Wam co napotkacie na szczycie góry. Nie mam jednak poczucia winy, ponieważ i tak byście się o tym dowiedzieli z każdego przewodnika lub strony internetowej 🙂

Latem 1881 r. pewien szalony meteorolog codziennie! wspinał się na szczyt aby przeprowadzać badania pogody. Dopiero dwa lata później zdecydowano się na budowę w tym miejscu obserwatorium meteorologicznego, które działało 21 lat. Niestety zostało zamknięte z powodu braku środków finansowych.  Do dzisiejszego dnia przetrwały tylko ruiny ścian dawnego obserwatorium, na których wybudowano niewielkie schronienie awaryjne. Daje ono możliwość przetrwania nocy w razie nagłej konieczności spowodowanej gwałtowną zmianą pogody, nastaniem nocy lub problemów zdrowotnych. 

Więcej na temat budowy obserwatorium, jego chwilach świetlności oraz upadku możesz przeczytać na oficjalnej stronie – klikając TUTAJ.

Główna trasa na szczyt Bena Nevisa – Pony Track – kiedy i dla kogo??

Na sam szczyt Bena Nevisa dostać możemy się na parę sposobów. Główna droga należy do najłatwiejszych z pośród dostępnych, dlatego po drodze spotkać możemy wiele rodzić z dziećmi oraz osoby starsze. Nie oznacza to jednak, że jest łatwa i lekka. Żeby zdobyć tę górę wyruszyć musimy najlepiej z samego rana, aby zdążyć wrócić przed zmierzchem. Należy pamiętać, że na zdobycie Bena przeznaczyć trzeba cały dzień. Trasa na sam szczyt ma ok. 17 km i powinna zając ok. 7-9 godzin. O ile oczywiście trafimy na ładną pogodę. Ale o pogodzie porozmawiamy później.

Główny szlak oficjalnie rozpoczyna się przy budynku Visitor Centre, gdzie dostępny jest parking oraz łazienki dla turystów. Całą trasę na szczyt podzielić sobie możemy na parę części. Pierwsza z nich jest bardzo łagodna i prosta, ponieważ nachylenie drogi jest niewielkie. Dodatkowo istnieje duża szansa na spotkanie małych żwawych owieczek skaczących wesoło po łąkach. W tym doborowym towarzystwie docieramy do niewielkiego lasku. Do tego miejsca dostać się możemy również w inny sposób, a konkretnie zaczynając wspinaczkę tuż przy Youth Hotelu. Ta opcja jest na pewno lepsza dla osób nocujących tam, ale na pewno bardziej nas zmęczy. Musimy wspiąć się po bardzo stromych kamiennych schodach. Przeciętny wędrowiec na pewno będzie potrzebował przerwy na złapanie oddechu już w połowie wzniesienia. Wybór cięższej opcji pozwoli nam jednak zaoszczędzić trochę czasu, ponieważ zajmie ona przynajmniej 3 razy mniej czasu niż trasa główna. Ale to dopiero przecież pierwsza część 🙂

Nie zważając na to, którą trasę wybraliśmy i tak znajdziemy się przy wspomnianym lasku. Tam zaczyna się druga część, która jest już bardziej stroma. Oczywiście przyjmując, że wybraliście te główna trasę zaczynającą się przy Visitor Centre 🙂 Pokonując te drogę należy być ostrożnym, ponieważ poruszamy się przy zboczu góry, a dodatkowo kamienie mogą być naprawdę śliskie. Ścieżka jest również na tyle wąska, że trzeba zatrzymać się, aby przepuścić osobę poruszającą się w przeciwnym kierunku. W ten sposób za momencik naszym oczom powinno ukazać się jezioro, które oznacza, że jesteśmy mniej więcej w połowie drogi. Ścieżka nie prowadzi jednak przy samej wodzie, dlatego żeby się do niego zbliżyć należy udać się własną ścieżką przez trawy. Ta podróż może nas kosztować mokre buty i rozczarowanie lodowatą wodą w jeziorze. Ciekawostką jest fakt, że w tym momencie jeszcze nawet nie postawiliśmy nogi na Benie Nevisie. Cały czas podążaliśmy u podnóża góry Meall an t-Suidhe, która często mylona jest z Benem przez osoby obserwujące z dołu. Dopiero z tego poziomu możemy zauważyć, że nie stanowi ona nawet połowy jego wielkości.

Gdy dotarliśmy już do jeziora warto zastanowić się czy mamy siły iść dalej oraz przede wszystkim czy nie jest za późno. Dalsza trasa jest moim zdaniem najtrudniejsza i rozpoczynanie jej godzinę czy dwie przed zmierzchem jest naprawdę niebezpieczne.

Jeżeli zdecydowałeś się iść dalej to za chwilkę czeka Cię nagroda, którą jest…. przejście nad wodospadem. To jak dużo radości Ci przyniesie zależy tradycyjnie od pogody. Jeśli ostatni tydzień nie przestało padać ani na minutę, a temperatury na tej wysokości nie zdążyły stopić lodowców to zabawa może być przednia 🙂 Niestety ominie Cię to jeżeli zdecydujesz się na wyprawę w środku upalnego lata. (Tak, w Szkocji też się zdarzają). Gdy pokonamy już przeszkodę cali i niezmoczeni to zacznie się według mnie etap najtrudniejszy. Składa się on z 8 ostrych zakrętów tworzących zygzaki, których podłoże ukształtowane jest z milionów czarnych kamieni. Są one jedynymi widocznymi dla nas gołym okiem śladami po istniejącym kiedyś wulkanie. Do tego poziomu nie dociera już roślinność, ale w zamian za to przy odrobinie szczęścia dojrzeć możemy latające nad naszymi głowami majestatyczne orły.

Chcesz wiedzieć więcej na temat trasy Pony Track, zwanej inaczej Mountain Path? KLIKNIJ! 

Wszystkie zakręty pokonane? Gratuluję! Jeszcze tylko ostatnia prosta i……. ? No właśnie, co czeka nas na szczycie??

Ben Nevis - szczyt

Sam szczyt Ben Nevisa nie należy do najwspanialszych, ponieważ jest to po prostu płaska przestrzeń stworzona z wielkich czarnych skał, po których naprawdę ciężko się przemieszczać. Na jej środku znajdują się pozostałości po obserwatorium i wspomniane wcześniej niewielkie schronienie.  Nie o sam szczyt jednak tu chodzi, ale o to co z niego widać. O ile widać cokolwiek 🙂 Pełna widoczność zdarza się stosunkowo rzadko, ale warto poczekać na ten dzień. Właśnie wtedy możemy dojrzeć nawet Knocklay w Irlandii Północnej, a krajobraz rozciąga się do 190 kilometrów. Najlepiej zobaczcie zdjęcia, ponieważ słowa są zbędne.

Gdzie jechać w góry Ben Nevis

The Carn Mor Dearg Arete – trasa alternatywna - kto powinien ją wybrać i kiedy??

Góra Ben Nevis jest bardzo popularnym celem i co roku gości ok 100 000 turystów. Ponad ¾ z nich wybiera główna trasę Pony Truck, o której pisałam wyżej. Większość z nich decyduje się na wspinaczkę w sezonie letnim, co jest oczywiście najbardziej rozsądnym rozwiązaniem dla wspinaczy – amatorów. Nie trzeba być matematykiem, żeby obliczyć jak duży tłok panuje na tej trasie. Miejscowi żartują sobie nawet, że aby dostać się na szczyt trzeba czekać w kolejce i nie jest to wcale żart daleko odbiegający od rzeczywistości. Co prawda sama płaszczyzna szczytu jest w stanie pomieścić naprawdę wiele osób jednocześnie, ale w wielu miejscach po drodze trzeba chwilę poczekać na swoją kolej. Ogrom osób wędruje po górach, aby poczuć wolność, samotności i ich dzikość, a nie klimat targowiska. I właśnie dla tych osób mam inne wyjście, a właściwie wejście.

Wybierając tę alternatywę na pewno spotkamy mniej mijających nas osób, ale również doświadczymy o wiele więcej majestatycznych widoków. Nasza ścieżka będzie bowiem wiodła przez linie sąsiednich nieco niższych szczytów, a my będziemy otoczeni niesamowitymi widokami po obu ich stronach. Należy pamiętać, że ta opcja przeznaczona jest tylko dla osób sprawnych fizycznie. Nie nadaje się również dla dzieci!

Trasa ma 17,5 km i według przewodnika powinna zająć 10-11 godzin. Nam zajęła jednak ponad 13 godzin, pomimo że pogoda była idealna. Najlepiej wyruszyć wiec w podróż o samym świcie. Naszą wyprawę zaczynamy z parkingu North Face car park i pierwszy jej etap stanowi dosyć łagodna i przyjemna ścieżka przez las. Z czasem różnica wysokości coraz bardziej wzrasta i zaczynamy wspinaczkę pod dosyć stromą górkę. Szlak w tym miejscu nie jest zbyt dobrze widoczny, ponieważ poruszamy się po trawiastym terenie. Musimy po prostu piąć się w górę. Jeżeli trafiliście na dosyć deszczowy okres to w tym momencie możecie już to poczuć w butach. Idąc cały czas pod górę otworzy się przed nami po lewej stronie widok na miasto oraz jezioro na pierwszym planie. To samo jezioro, które w Pony Truck stanowiło prawie połowę trasy – tutaj oznacza może  ok. ¼.

Ben Nevis Szkocja trasa alternatywna latem

Gdy roślinność zacznie nam znikać spod nóg i zaczną zastępować ją kamienie to znak, że zbliżamy się do szczytu. Nie chodzi jednak tutaj o ten główny wyczekiwany szczyt, czyli Bena Nevisa. Wchodzimy bowiem na grzbiet górski i pokonujemy dzielnie szczyt za szczytem podziwiając po obu stronach cudowne widoki. Część ta nie jest ciężka kondycyjnie, ale trzeba bardzo uważać, ponieważ stąpamy po stertach kamieni. Wraz z każdym krokiem noga może się wykrzywić lub obsunąć. W tym momencie będziesz już zapewne nieco zmęczony po wielu godzinach drogi. Zapewne nie ucieszy Cię widok ostatniej części trasy, ponieważ będzie to strome podejście pod sam szczyt. Do tego będzie się trzeba wspinać po wielkich głazach bardzo często wspomagając się rękoma. Jeżeli Ci się to uda to GRATULACJE !! Zdobyłeś Bena Nevisa!! Trzeba tylko jeszcze zejść.

Zejście najlepiej zacząć od strony Pony Truck, czyli zygzaków o których pisałam wcześniej. Gdy dojdziemy już do poziomu jeziora spotkamy rozwidlenie. Możemy skręcić w lewo i wtedy zejdziemy do Visitor Centre w Glen Nevis. Domyślam się jednak, że Wasz samochód został w miejscu, w którym zaczynaliście trasę, czyli na parkingu North Face – żeby tam dotrzeć należy pójść prosto. Miniemy wtedy po lewej stronie jeziorko, a kawałek za nim kolejne rozwidlenie. Ogólnie cała trasa na Bena nie jest praktycznie oznakowana, dlatego żeby nie popełnić tego błędu co my -skręćcie w lewo. W ten sposób idąc cały czas prosto dotrzecie do momentu, w którym zaczynaliście wspinać się stromo po trawie. Oznacza to, że został do pokonania jeszcze tylko łagodny i przyjemny lasek i już za chwilkę, już za momencik będziecie mogli spokojnie odpocząć w samochodzie delektując się cudownym zachodem słońca.

Ben Nevis alternatywna trasa zachód słońca

Jak przygotować się do wejścia na szczyt Bena Nevisa?

Przed wyruszeniem w podróż na Bena Nevisa trzeba bardzo poważnie podejść do kwestii dobrego przygotowania. Pogoda na szczycie jest bowiem bardzo zdradliwa. W ciągu 5 minut widoczność może spaść do zera, a z niewielkiego deszczyku rozpętać się burza śnieżna.

Według klasyfikacji klimatu Köppena na szczycie Bena Nevisa panuje klimat polarny tundrowy (ET). Co to właściwie oznacza?

Gęsta mgła zwana przez tubylców „mist” występuje przez 80 % czasu w okresie od listopada do stycznia oraz przez 55% czasu w maju i czerwcu. Istnieje więc duża szansa na jej zobaczenie, a góry wyglądają wtedy cudownie. O ile obserwujemy je bezpiecznie z dołu.

Średnia temperatura podczas zimy to – 5 stopni, a średnia miesięczna temperatura podczas całego roku to zaledwie -0,5 stopni.

Opady? Jeżeli uda Ci się uniknąć opadów to będziesz miał naprawdę ogromne szczęście, ponieważ spada tam ok. 4350 ml deszczu rocznie. U podnóża góry czyli w pobliskim Fort Willam suma opadów jest o połowę niższa, czyli ok. 2050 ml. Dla porównania w Warszawie jest to zaledwie 500 ml.  I uwierzcie mi, że oprócz letnich miesięcy na prawdę pada tam codziennie. Przeżyłam to na własnej skórze. 

Jeżeli chodzi o śnieg na szczycie to możemy spotkać go przez cały rok. Podczas męczącej letniej wspinaczki przy wyjątkowo bezchmurnym niebie leżący śnieg jest naprawdę cieszącym widokiem.

Ben Nevis Szkocja mgła na szczycie
Ben Nevis główna trasa Glen Nevis

Wiemy już jak wyglądają dane na temat pogody, a jak wygląda to w praktyce??

    – Koniecznie ubierz wygodne wodoodporne trekkingowe buty. Adidasy czy trampki nie są dobrym wyborem. Większość czasu poruszamy się po kamieniach, które mogą być śliskie oraz niestabilne. Po większych opadach teren może być podmokły, więc musisz być przygotowany do chodzenia po wodzie oraz śniegu.

    – Zaopatrz się w odpowiednie spodnie wodoodporne lub szybkoschnące. Nie ma nic gorszego niż mokre przemoczone nogi – nie tylko stopy. Jeansy lub krótkie spodenki są najgorszym rozwiązaniem.

    – Ubierz się „na cebulkę” i weź ze sobą dodatkowe warstwy. Koniecznie musisz mieć przy sobie kurtkę przeciwdeszczową !

    – Wyposaż się w czapkę oraz rękawiczki.

   – Weź ze sobą odpowiednią ilość pitnej wody oraz jedzenia. Zawsze bierz pod uwagę, że pogoda może gwałtownie zepsuć się do tego stopnia, że niezbędny będzie nocleg na szczycie.

   – Weź kompas lub mapę. Gęsta mgła może spowodować brak widoczności do tego stopnia, że ciężko będzie zobaczyć osobę stojącą obok Ciebie. Jak wtedy odnajdziesz drogę??  

     – Miej ze sobą latarkę. Latarka, w którą jest wyposażony Twój telefon na prawdę nie wystarczy gdy spotka Cię mrok.

* Zdjęcie pionowe po lewej oraz górne po prawej zostało zrobione w kwietniu. W Foty William był wtedy ciepły słoneczny dzień. Tego dnia nie dotarliśmy na szczyt, ponieważ widoczność pogarszała się z minuty na minutę, a nagła śnieżyca i zaspy śniegu sięgające pare metrów uniemożliwiły nam podążanie wzdłuż szlaku. Zawróciliśmy w okolicach jeziora. 

* Zdjęcie znajdującę się po prawej stronie na dole zostało zrobione na samym szczycie pod koniec maja. W takich warunkach ciężko było się nawet zorientować, że dostarło się już na sam szczyt.

Wielu z Was oczywiście wie to wszystko i może uśmiechnąć się pod nosem czytając moje wywody. Inna część ludzi może uznać to za przesadę. Przecież po co komuś ciepłe ubrania przeciwdeszczowe skoro jest ponad 25 stopni i nie widać ani jednej chmurki? Oczywiście nie wszyscy będą potrzebowali takiego ekwipunku, ponieważ zdarzają się przepiękne ciepłe dni również na Benie Nevisie. Należy jednak pamiętać, że co roku góra ta zabiera bezpowrotnie przynajmniej parę istnień, a helikopter ratowniczy wyrusza w akcje parę razy dziennie. Nie ma się czemu dziwić skoro cały czas na szlaku spotyka się ludzi w japonkach, bez żadnego plecaka ani ciepłej kurtki. Dobre przygotowanie może ocalić Ci życie, ale najbardziej pomocny będzie zawsze zdrowy rozsądek.

Nie wierzysz mi?? Wystarczy wpisać w Google odpowiednią frazę i znajdziesz dziesiątki informacji na temat wypadków oraz wiele próśb i apeli ratowników górskich. Ci ludzie pracują w bardzo ciężkich warunkach i narażają swoje życie, żeby uratować Twoje. Nie lekceważ tego. 

Przeczytaj tę historię : http://ben-nevis.com/safety/stupidity.php

ZABIERZ ŚMIECI ZE SOBĄ !

Wiesz już jak przygotować się do zdobycia Bena Nevisa, aby nie wyrządził Ci krzywdy. Porozmawiajmy teraz o tym jak nie zrobić krzywdy Benowi. Szkockie organizacje bardzo angażują się w ochronę naturalnego środowiska. W końcu dzikość i wolność krajobrazu jest atutem, który co roku sprowadza do Szkocji miliony turystów. Niestety nie każdy z nich z niezrozumiałych dla mnie powodów potrafią docenić piękno czystego środowiska. Naprawdę są ludzie, którzy wolą patrzeć na śmierdzące sterty śmieci? Ani biegające wolno owce ani zielone wzgórza nie potrzebują dodatkowych „dekoracji” w postaci kolorowych opakowań po chipsach lub plastikowych butelkach. Udało Ci się wnieść produkty na szczyt? Na pewno uda Ci się znieść je z powrotem !!

Wiem oczywiście, że większości ludzi nie trzeba o tym przypominać. Patrząc jednak na to w jakim stanie zastałam schronisko na samym szczycie to chyba jednak nie do wszystkich docierają informacje. Kochani zwiedzajmy jak najwięcej, podziwiajmy, zachęcajmy do tego innych, ale po co niszczyć coś co jest bezpowrotnie piękne? Niech nasze dzieci i wnuki też mają możliwość zobaczyć to piękno na własne oczy.

Ben Nevis schronisko na szczycie Bałagan
Ben Nevis schronisko na szczycie Szkocja

 

*  Powyższe zdjęcia pochodzą z trzech różnych wypraw – w kwietniu, maju i czerwcu. 

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.